Szóstak-fotografia

Sesje lifestylowe

Spontaniczna Sesja narzeczeńska

Spontaniczna Sesja narzeczeńska

Nie od dziś wiadomo, że lubię sesje zdjęciowe z autami różnej maści. Tutaj było inaczej niż zwykle, ale z efektów i moich modelów jestem w 100% zadowolona. Chciałam dziś trochę inaczej niż zwykle. Często moje sesje odbywają się przy pomocy nie dobrych duszków, a dobrych ludzi, którzy są obok i bardzo mi ułatwiają realizację tego co mi w duszy gra. Za każdym fotografem stoją ludzie, dzięki siostrze mieliśmy wodę z nieba, mama operowała odkręcaniem i regulowaniem ciśnienia, a piesek taty czaił się, żeby wykorzystać moment nieuwagi i zbiec na lokalne zwiedzanie okolic. Wszystko byłoby cudownie gdyby nie telefon od mamy po pół godziny od zakończenia zdjęć, że Leona nie ma, szybka zawrotka z kierunku dom na kierunek poszukiwania Leona. Choć wcześniej zrobiłam krótki trening biegowy, to potem myślę, że jeszcze parę km doszło. Po jakiejś godzinie zaangażowania co najmniej 5 osób kolega się znalazł w okolicy restauracji. Mógł chociaż dać znać, że wróci za godzinę, a nie tak bez słowa.

 

Tutaj przedstawiam efekty naszej sesji. Wyszło cudownie. Sesja był voucherem prezentowym od siostry dla brata i przyszłej bratowej. Dziękuję

Kasia w letnim plenerze

Kasia w letnim plenerze

Pamiętajcie nie ma złej pogody, nie sugerujcie się prognozami przed sesją, ileż spotkań zaplanowanych wcześniej nie udałoby mi się zrealizować z aparatem gdybym uwierzyła temu co wskazują aplikacje i stacje pogodowe. Pogoda jest tak zaskakująca, że wczorajszy wieczór zwiastujący burzę i deszcz przyniósł nam nic innego jak magiczny purpurowy zachód słońca. Obróbki w photo shopie tu kompletnie nie potrzeba, delikatna korekcja w programie do postprodukcji i mamy świteziankę wśród słoneczników przy ognistym zachodzie słońca. Dla mnie Kasia to modelka idealna, dynamiczna, spontaniczna i kreatywna.

Pola i Misia

Pola i Misia

Historia pewnej pięknej przyjaźni, a w zasadzie jej początek. Dziewczyny są dla siebie jak siostry, a ich mamy śmieją się, że mają “trzecie” dziecko w domu. Misia i Pola mieszkają po sąsiedzku i pokochały się od początku, nie wymuszona, szczera i z pewnością na lata. Z własnego doświadczenia wiem, że to nie szkolne, a podwórkowe “przyjaciółki” zostają z nami najdłużej. Moja przyjaźń trwa już ponad 20 lat. Najwspanialsza. Bardzo kocham i życzyę tym pięknym młodym damom cudownych lat wspólnie zapisanej przyjacielskiej więzi.

Sesja o wschodzie słońca

Sesja o wschodzie słońca

Madzia i jej szalony pomysł sesji o wschodzie słońca. Cudownie spotkać kogoś kto marzy o tym samym. Przypadek, że to moja imienniczka? Madzia dziękuję za ten przemiły początek dnia. Żałuje, że nie jesteście moimi ślubniakami. Jesteście super.